Przychodnia weterynaryjna Feniks

Ostoja

14 lipca, tak jak wcześniej informowaliśmy, wybraliśmy się z prezentami do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Ostoja.
W kilku odsłonach przybliżymy Państwu, jak przebiegał nasz pobyt w gościnnych progach Fundacji.
Początek był zabawny. Przywitały nas bociany, które omal nie nie powypadały z gniazda, żeby zobaczyć, co to stoi pod ich słupem i co robi. Trudno było zrobić zdjęcie ze śmiechu. Gapiły się jak na potencjalnego robaka.
Po łące naprzeciwko Ostoi chodziły niczym nie wzruszone żurawie, a z woliery obserwował nas jastrząb, ale szybko nasz widok go znudził. Okolica cicha i spokojna. Słychać tylko roznoszące się z wolier odgłosy różnych gatunków ptaków.
Przywitano nas bardzo serdecznie. Pani Ola, kierownik ośrodka przedstawiła nam większość zamieszkujących ośrodek podopiecznych. Większość nie wszystkie, ponieważ w ośrodku przebywają zwierzęta bardzo chore i nie wolno ich niepokoić.

    

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka