Przychodnia weterynaryjna Feniks

Ostoja 5

Ostoja cały czas się powiększa, a Pani Beata założycielka fundacji dba o to, żeby podopieczni z każdym dniem mieli lepsze warunki. Powstaje nowa woliera dla kruka Odyna, nowe klatki do rehabilitacji zwierząt i zaczęło się robić oczko wodne, dla tych co odlecieć już nie mogą. Ostoja ma również siano z własnej łąki. Pracy związanej z ośrodkiem i podopiecznymi jest faktycznie ogrom. Nas ujęło to, że wszystko jest przemyślane, poukładane i starannie zrobione. To bez dwóch zdań zasługa pani Beaty. Pomimo ogromu pracy jest miejsce na uśmiech, rozmowę, czy pielęgnacje kwiatów przy domu, w którym mieszka. Ogród jest dopieszczony i piękny. Pani Beata, po za zajęciami związanymi z Ostoją pracuje zawodowo. W wolnych chwilach prowadzi zajęcia dla dzieci z koszykówki. To bardzo aktywna kobieta. Dzień zaczyna się tam ze wschodem słońca – mewy budzą drąc dzioby i nie mowy na sen – a kończy z ostatnim wykonanym obowiązkiem. Gospodyni podjęła nas po królewsku. Wróćmy tam na pewno.

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka