Przychodnia weterynaryjna Feniks

Niespodzianka Jeżykowa

Zdarzają się w naszej Przychodni różne niezwykłe historie z udziałem zwierząt. Jedna z nich miała miejsce w środę 22 czerwca wieczorem tuż po zamknięciu Przychodni.  Nakarmiłam naszych podopiecznych, a następnie poszłam podlać kwiaty w ogródku. Bardzo ciepły letni wieczór pozwalał na to, żeby otworzyć szeroko drzwi. Kręciłam się pomiędzy domem i ogródkiem po wodę do kwiatów. Weszłam znowu na chwilę, a tu oczom moim ukazał się następujący obrazek. Niewielki jeżyk biegał bardzo energicznie po korytarzu, wbiegał do różnych pomieszczeń, a zachowywał się tak jakby czegoś szukał. Tu trzeba zaznaczyć, że o podobnych gabarytach przebywa w naszym szpitalu jeżyk Albert.
Ruszyłam, więc w pościg za „Albertem”, bo on trafił do nas potrącony przez samochód i gdyby uciekł nie poradziłby sobie bez opieki człowieka. Jego los byłby przesądzony. Nie ukrywam, że się naganiałam, bo malec przemieszczał się błyskawicznie. Złapałam go i zanoszę do klatki, a tu niespodzianka – Albert smacznie sobie śpi w swoich apartamentach. Nasz gość zwiedzający Przychodnię  okazał się Panią Jeżykową zakichaną i mocno przeziębioną. Nie tylko z przeziębieniem przybyła do nas Pani Jeżykowa, ale i z pchłami i kleszczami. Dałyśmy jej na imię Niespodzianka, zgodnie z zaskoczeniem, jakie swoim przyjściem spowodowała.
Wiele zwierząt samych przychodzi do naszej Przychodni, kiedy źle się czują albo potrzebują pomocy, Jeże biją jednak wszystkie te historie na głowę, rzec można obrały sobie nas za spokojną przystań.

YG>;586;@1[     j (35)

j (38)     j (33)

Zdjęcia i tekst stanowią własność Przychodni Feniks. Prosimy nie kopiować.

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka