Przychodnia weterynaryjna Feniks

Kotka Monday zwana Zuzią

Zwykła historia niezwykłej koteczki Monday.  Czarna, zmarznięta i bardzo wychudzona kociczka trafiła do nas w zimny, listopadowy dzień. Błąkała się po ulicach wypatrując kogoś,  za kim można iść do domu i zapomnieć o bezdomności. Wypatrzyła taką osobę. Przyszła za klientką, która szła do nas na wizytę ze swoim kotem.

Zuzia (12)     Zuzia (3)

Natychmiast uznała naszą Przychodnię za swój dom. Ulokowała się w wygodnym miejscu i spokojnie zaczęła się myć. Miało się uczucie że jest w Przychodni od dawna. Dostała jeść. Jadła z klasą pomalutku delektując się każdym kęsem pomimo tego, że była bardzo wygłodniała nie chciała, żebyśmy widziały ją jako istotę pozbawioną hrabiowskich manier.

Zuzia (2)     Zuzia (7)

Mieszkała w Przychodni kilka miesięcy. Któregoś dnia, kiedy szykowałyśmy ją do zabiegu sterylizacji zobaczył ją u nas Pan Andrzej, który już adoptował od nas kotkę znalezioną na parkingu z wbitym przestrzał w nogę drutem. Jej historia również jest opisana na stronie. Zachwycił się jej pięknością hrabiną Monday.

Zuzia (8)       Zuzia (13)

Za kilka dni Pan Andrzej powiózł naszą szlachciankę do nowej rodziny.

Zuzia (11)        Zuzia (9)

Teraz jej wysokość Monday ma na imię Zuzia i jest oczkiem w głowie swoich opiekunów. Rozpieszczana, piękna, zadbana z wdziękiem pozwala się kochać jak na kota przystało.

Zuzia (4)         Zuzia

Dla nas jest to ogromna radość, że kolejna smutna historia pięknie się kończy.

Zuzia (10)         Zuzia (6)

Powodzenia Pani Hrabino.

 

Zdjęcia i tekst stanowią własność Przychodni Feniks. Prosimy nie kopiować.

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka