Przychodnia weterynaryjna Feniks

Jeżowe dylematy – jak przetrwać zimę

Jeżowe dylematy – jak przetrwać zimę

Kilka tygodni temu Pan Kamil przyniósł do nas młodziutkie jeżątka. Ich mama wybrała na gniazdo lęgowe parking samochodowy, co jak wiadomo nie jest bezpiecznym miejscem. Jeżyca zginęła pod kołami cofającego samochodu, czego można było się spodziewać. Osierocone maluchy były chudziutkie , i jak to jeże, posiadały dużą ilość pasożytów – głównie kleszczy. Teraz są grubiutkimi okazami zdrowia. Muszą pozostać u nas aż do wiosny, kiedy to obudzi się pokarm, którym żywią się jeże. Na tą chwilę pogodowe humory sprawiają, że jeże są aktywne. To jest dla nich bardzo zgubne, gdyż spalają magazynowany prze lato tłuszczyk. Apelujemy do Państwa o czujność. Rozglądajcie się podczas wieczornych spacerów. Mały, czy wychudzony jeż bez pomocy człowieka o tej porze roku nie ma szans na przeżycie. Jeż w okresie jesiennym powinien osiągnąć wagę najmniej 800 g – musi być okrąglutki – w innym przypadku nie przetrwa okresu zimowego. Wspólna pomoc jeżom, a mówimy tu o dokarmianiu, pomoże im przetrwać zmienne warunki pogodowe. Przypominamy, że jeż to mięsożerca. Najzdrowszym pokarmem dla jeży są drewnojady, mączniki i świerszcze. Wiadomo jednak, że takiego pokarmu dla jeżowego gościa na co dzień w domu nie mamy. Możemy podawać przez krótki czas surowe zmielone lub pokrojone mięso wołowe lub drobiowe, mokrą kocią karmą, najlepiej animonda kitten lub baby pate. Przetrwać może więcej jeży miejskich jeżeli dyskretnie, nie za mocno ingerując w ich życie, wszyscy wspólnie będziemy im pomagać.

 

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka