Przychodnia weterynaryjna Feniks

Dzięcioł

Dzięcioła znalazłam pomiędzy blokami. Mocny wiatr spowodował, że ptak uderzył się w coś i stracił przytomność. Leżał na chodniku bez oznak życia. Podnosiłam go i  zabrałam do Przychodni.

dz

Wolniutko w ptaszka powracała świadomość. Podałam wodę z miodem do dzióbka, a ten się otrzepał i już po chwili był gotowy do lotu.

dz4

Dzięcioł wrócił do swojego środowiska przytomny i radosny.

Zdjęcia i tekst stanowią własność Przychodni Feniks. Prosimy nie kopiować.

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka