Przychodnia weterynaryjna Feniks

Chomisia

Chomisia
Ze względu na liczne gryzione rany 10 lipca zamieszkała w naszej Przychodni biało-ruda chomiczka. Po okresie kwarantanny i leczenia mieliśmy szukać dla niej rodziny adopcyjnej. Chomisia jednakowoż miała inny plan na siebie.
Chomisia. (1)Chomisia.
W sobotę zakupiłyśmy jej klatkę z różnego rodzaju atrakcjami.

Pracowicie całą niedzielę przenosiła do zewnętrznego pojemnika znajdującego się na klatce trocinki, a w poniedziałek 18 lipca była uprzejma urodzić nam maleńkie chomisie. Długość ciąży chomika wynosi 15 – 18 dni. Przyszła więc do naszej Przychodni spokojnie odchować dzieciaki. Szkoda tylko, że chomisiowa nas o tym nie uprzedziła jakie ma plany, co do urlopu macierzyńskiego w Feniksie. Na zdjęciu poniżej udało się uchwycić moment porodu. Pod brzuszkiem samiczki widoczna jest maleńka łapka oseska.
Chomisia. (2) Chomisia. (3)
Zewnętrzny domek zwanym przez nas domkiem ufo okazał się świetnym obserwatorium.
Zdjęcia poniżej są zrobione chwilę po porodzie, kiedy matka poszła napić się wody.
Chomisia. (5)Chomisia. (6)
Można było robić zdjęcia i nie być zauważonym przez mamę chomisiową, a jest to niezwykle ważne, żeby być „niewidocznym”.
Chomisia. (7) Chomisia. (8)
W przypadku samicy chomika często dzieje się tak, że kiedy samica zorientuje się, że jest obserwowana zjada swój miot. Takie zachowanie wynika ze stresu i lęku o los potomstwa. Nam udało się podglądać jej rodzinę jednocześnie nie będąc intruzem.

Chomisia. (9) Chomisia. (10)
Na zdjęciach powyżej osesek chomika przypominał nam trochę hipopotama. Swoją drogą nadal nie był dużo większy od pestek słonecznika, a to już trzeci dzień życia.
Chomisia. (11) Chomisia. (12)
Na jedno ze zdjęć zdążyła wrócić z posiłku mama chomisiowa i udało się uchwycić w kadr jej pyszczek.
Chomisia. (13) Chomisia. (14)
W plastikowym domku „ufo” odbijało się światło z pomieszczenia, czasem więc zdjęcia nie wychodziły takie, jakich byśmy sobie życzyli, ale i tak bardzo nas cieszyło to, co udało się zatrzymać w kadrze.
Chomisia. (16)Chomisia. (15)
Materiał „zdjęciowy” zbieraliśmy rano i wieczorem. Na zdjęciach widać jest bardzo dużą różnicę w rozwoju maluchów pomiędzy tymi kilkoma godzinami.
Chomisia. (17) Chomisia. (18)
Dobrze, że nasza chomiczka dość często podjadała, bo chwile spędzone z aparatem nad domkiem „ufo” jak też możliwość podglądania tak maleńkich istot i brania czynnego udział w ich życiu – bezcenne.
Chomisia. (19) Chomisia. (20)
Możecie Państwo obejrzeć naszą rodzinkę chomisiową dzień po dniu.

Chomisia. (22) Chomisia. (23)

W związku z tym, że chomiczki krótko żyją ich cykl dojrzewania jest bardzo szybki w porównaniu do cyklu rozwojowego człowieka.

Chomisia. (26) Chomisia. (27)

Udało nam się sfotografować chwile z mamą chomisiową, kiedy maluchy uwieszone były przy sutkach.

Chomisia. (28) Chomisia. (29)

Mama chomisiowa bardzo skrzętnie „chomikowała” w domku „ufo” wszystko, co się do niego zmieściło. Kiedy daliśmy jej obwarzanek ze złości, że nie mieści się przez rurki fukała i wydawała różne dziwne dźwięki starając się za wszelką cenę upchnąć zdobycz do domku „ufo”. Nakręciliśmy krótki filmik z chomisowej z obwarzankiem, bo przyznać trzeba, że było się z czego pośmiać.

Chomisia. (30) Chomisia. (31)
Bardzo troskliwa mama z tej naszej chomisiowej.

Chomisia. (32) Chomisia. (33)
Dość szybko maluchy zaczęły sięgać po pokarm.

Chomisia. (36) Chomisia. (37)
dziewiątego dnia życia maleństwa zaczęły podgryzać jedzenie składowane przez ich matkę.

Chomisia. (38) Chomisia. (39)
Jedenastego dnia życia wyszukiwały wśród różnego rodzaju pokarmu – łuskanych pestek ze słonecznika i ze smakiem je zjadły.

Chomisia. (40) Chomisia. (41)
Kiedy matka opuszczała domek „ufo” maluchy zbijały się w gromadkę grzecznie na nią czekając.

Chomisia. (42) Chomisia. (43)
Rosły z chwili na chwilę.

Chomisia. (44)
Mama chomisiowa z dużą troska myła, pucowała, wylizywała każdego malucha,a jak stawiał opór, to myła go jeszcze raz. Niezwykły charakter ujawnił się u naszej mamy chomisiowej.
Chomisia. (47) Chomisia. (48)
Rodzina w komplecie uwieszona na myjącej się mamie.

Chomisia. (50)
Trzynasty dzień życia, a już samodzielnie wyjadają z miseczki przysmaki.Chomisia. (59)               Chomisia. (58)

Czternasty dzień życia.

ch

Osiemnasty dzień życia.
c1 c2 c4

c5

Zdjęcia i tekst stanowią własność Przychodni Feniks. Prosimy nie kopiować.

 

 

Powrót do góry
Pokaż/schowaj facebooka