Przychodnia weterynaryjna Feniks

,

Kociaki Szukają Kochających Opiekunów

Zostaw swój komentarz
Jeszcze kilka dni temu była tych maluchów piątka. Niestety mama i trzy okruszki zginęły pod kołami samochodów. Zostały te dwa maleństwa.
Od poniedziałku 16 września zamieszkały w Feniksie, ale nie nadawały się do pokazania na zdjęciach.
Teraz, kiedy się już bawią i cieszą życiem, możemy je Państwu pokazać.
Maluchy szaleją, jedzą i śpią. Trudno jest uchwycić je w kadrze. Kochają ludzi.
Nawet jeżeli bardzo mocno śpią, gdy zbliżamy się do klatki natychmiast biegną, żeby się przytulić, czy pobawić.
Kotek jest bury. To taki gość z rodzaju myślicieli i pieszczochów.
Kociczka jest czarno-biała. Wścibska, ciekawa, szalona, ale również jest pieszczochem. Żywioł.
Tylko patrzy na reakcję buraska, jak bardzo uda jej się go wkurzyć.Pobudza brata myśliciela do zabawy w różny, nawet nieładny sposób.
Kiedy on kategorycznie odmawia zabawy, to gryzie go w ogon, łapami okłada po uszach. Finalnie chłopak nie wytrzymuje i zaczyna się szaleństwo. Dwie kulki przetaczają się po boksie.
Miski fruwają, spanko zmienia miejsca, a żwir z kuwety jest dokładnie wszędzie. Niczym najciekawszy film akcji oglądamy ich zabawy. Żyją na szczęście. Udało się.

To najwspanialszy dar, móc patrzeć na ich beztroskie szaleństwo. Zapraszamy dobrych ludzi do adopcji.

 

      

Bura koteczka

Zostaw swój komentarz

W piątek 13.09.2019 r trafiła do nas bura koteczka, która została znaleziona
przy ul Lazurowej przez Pana Bogusza z małżonką. Kotka była w złym stanie, wycieńczona i odwodniona.
Liczne strupy i rozlizane  rany pokrywały jej ciałko. Widać, że długo szukała pomocy. Wiadomo, że takie rany widoczne  było bardzo, szczególnie jak jeszcze była na nich świeża krew. Czemu nikt się wcześniej nad nią nie pochylił, trudno powiedzieć…Przez pierwsze dwa dni nie miała siły wstawać. A pierwsze kęsy jedzenia połykała w całości. Głodowała, bo przy takich ranach nie była w stanie polować.. Pomalutku wraca do formy. Kotka jest bardzo miła, mimo nieszczęścia, które ją spotkało, to lgnie do ludzi, mruczy i mocno się wtula.
Szukamy dla niej opiekunów, bo to jest kot domowy.
Znaleźli ją ludzie, którym los cierpiącego zwierzaka nie był obojętny.
Zachowanie wspomnianych Państwa było wzorowe i ze względu na cierpiące zwierzę, jak i ze względu na nas.
Nie udali, że nie wiedzą, jakie koszta wiążą się z opieką nad chorym zwierzęciem
i w pełni wraz z nami współfinansują leczenie kici.
Owszem, zwierzęta są do nas przynoszone i to licznie, ale bez wzięcia na siebie odpowiedzialności za to, co dalej. Nieliczni  przynoszący ranne zwierzęta,
czy podrzucający niechciane troszczą się o to, co z  leczeniem, czy jedzeniem.
Na palcach jednej ręki możemy wymienić tych, co przynosząc chociażby rannego jeża, zapłacą za badania krwi, czy kupią drewnojady.
Mamy takie wrażenie, że samo przyniesienie do nas zwierzęcia jest już w świadomości ludzi dobrym uczynkiem, a z resztą mamy radzić sobie sami.
Nie posiadamy dotacji na zwierzęta bezdomne, ani fabryki pieniędzy.
Chcielibyśmy, aby przykład Państwa od burej kiciuni, był dla innych wzorem do naśladowania.
Ratujmy bezdomne zwierzęta, ale razem. Nie cedujcie Państwo całej odpowiedzialności finansowej na nas.
Jeszcze raz zaznaczmy – Państwu od burej kici należą się wielkie brawa i odznaka Dobrego Człowieka     

Przez kilka dni zapraszamy w innych godzinach

Zostaw swój komentarz

Szanowni Państwo,
Przez kilka najbliższych dni ( 14 dni )
zapraszamy w innych godzinach pracy
Przychodnia Feniks  w dniach 16 – 27 września
od poniedziałku do piątku,
czynna będzie w godzinach 10.00 – 18.00
w soboty 9.00 – 16.00

Za chwilowe niedogodności bardzo przepraszamy

Ekipa Feniksa

4 dni

Zostaw swój komentarz

Szanowni Państwo,
W dniach 15 – 18 sierpnia  ( 4 dni )
Przychodnia Feniks
będzie nieczynna

Za chwilowe niedogodności bardzo przepraszamy

Ekipa Feniksa

Drodzy Państwo

Zostaw swój komentarz

Drodzy Państwo,
Dzielimy się z Państwem ogromnie radosną informacją.
Nasza Doktor Paulinka Nierubca została szczęśliwą narzeczoną.
Oczywiście przyjmujemy radosne gratulacje  :-)

Awaria Telefonu

Zostaw swój komentarz

Telefon działa bez zarzutów po przeniesieniu do nowego operatora – do Pley

 

UWAGA !

ZE WZGLĘDU NA AWARIĘ SIECI TELEFONICZNEJ NASZ NUMER INFORMUJE, ŻE NIE ISTNIEJE.
TYCH Z PAŃSTWA, KTÓRYCH SIEĆ KOMÓRKOWA NIE ŁĄCZY Z NASZYM NUMEREM PROSIMY O KONTAKT DROGĄ MAILOWĄ LUB PRZEZ FB
BARDZO PRZEPRASZAMY ZA UTRUDNIENIA 
DZIAŁAMY BEZ ZMIAN OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU 8.00 – 21.00 I W SOBOTY 9.00 – 16.00

Życzenia Noworoczne

Zostaw swój komentarz

Anioł stał w progu wraz z Nowym Rokiem. Obaj patrzyli, jak pomalutku w błyskach światła gdzieś w dal odchodzi Stary, Doświadczony Rok. Pozostanie we wspomnieniach, szepnął Anioł i mocno pociągnął za sobą Nowy Rok, by wspólnie dołączyć do Zabawy i do Rozmów, które tej nocy będą trwały do świtania. Byli obecni w każdym Uśmiechu, wywoływali Wzruszenie. Z Miłością witali Nowych Gości. Czas coś wspomniał Aniołowi, że na ten Nowy Rok przyniesie Same Dobre Historię, Nową Możliwości i Udane Życie. Czas też obiecał, że rozwiąże Nierozwiązane i przyśpieszy, co w miejscu stanęło, a opóźni Nieuniknione. Stanęli w trójkę przyglądając się Magii Sylwestrowej Nocy. Patrzyli jak Bliskość Serc pomalutku wkradała się do domów przysiadając obok choinki. Ze wszech stron, szło Zdrowie, Powodzenie, Radość, Spełnienie, Marzenia, Dobroć i Wyrozumiałość. Czas zwolnił swój bieg, przegonił Postanowienia, aby zrobić miejsce na Cuda Noworoczne. A te Cuda wraz z Nowym Rokiem niech płyną do Feniksowych Przyjaciół i Znajomych, tych na dwóch nogach i na puchatych łapkach.
Ekipa Feniksowa

 

 

Jeżowe dylematy – jak przetrwać zimę

Zostaw swój komentarz

Jeżowe dylematy – jak przetrwać zimę

Kilka tygodni temu Pan Kamil przyniósł do nas młodziutkie jeżątka. Ich mama wybrała na gniazdo lęgowe parking samochodowy, co jak wiadomo nie jest bezpiecznym miejscem. Jeżyca zginęła pod kołami cofającego samochodu, czego można było się spodziewać. Osierocone maluchy były chudziutkie , i jak to jeże, posiadały dużą ilość pasożytów – głównie kleszczy. Teraz są grubiutkimi okazami zdrowia. Muszą pozostać u nas aż do wiosny, kiedy to obudzi się pokarm, którym żywią się jeże. Na tą chwilę pogodowe humory sprawiają, że jeże są aktywne. To jest dla nich bardzo zgubne, gdyż spalają magazynowany prze lato tłuszczyk. Apelujemy do Państwa o czujność. Rozglądajcie się podczas wieczornych spacerów. Mały, czy wychudzony jeż bez pomocy człowieka o tej porze roku nie ma szans na przeżycie. Jeż w okresie jesiennym powinien osiągnąć wagę najmniej 800 g – musi być okrąglutki – w innym przypadku nie przetrwa okresu zimowego. Wspólna pomoc jeżom, a mówimy tu o dokarmianiu, pomoże im przetrwać zmienne warunki pogodowe. Przypominamy, że jeż to mięsożerca. Najzdrowszym pokarmem dla jeży są drewnojady, mączniki i świerszcze. Wiadomo jednak, że takiego pokarmu dla jeżowego gościa na co dzień w domu nie mamy. Możemy podawać przez krótki czas surowe zmielone lub pokrojone mięso wołowe lub drobiowe, mokrą kocią karmą, najlepiej animonda kitten lub baby pate. Przetrwać może więcej jeży miejskich jeżeli dyskretnie, nie za mocno ingerując w ich życie, wszyscy wspólnie będziemy im pomagać.

 

Smutny wtorek w Przychodni Feniks,

Zostaw swój komentarz

Smutny wtorek w Przychodni Feniks,
18.09.2018 w godzinach popołudniowych, trafił do nas pies tuż po wypadku. Dla właścicieli była to ogromna tragedia. Młody, zdrowy, energiczny trzy letni piesek wyszedł na smyczy na spacer i okazało się, że to był jego ostatni dzień w życiu. Przytoczona sytuacja miała miejsce obok kiosku przy ul Człuchowskiej. Tam też opisywany pies, spotkał innego psa na spacerze ze swoim opiekunem. Powstało zamieszanie, w którym psy splątały się smyczami szczekając i warcząc na siebie. Właściciel drugiego zwierzęcia, chcąc rozplątać smycze, odpiął nie swojego zwierzaka. Pies wystraszony wybiegł na ulice, gdzie potrącił go samochód. Kierowca nie zatrzymał się, żeby udzielić pomocy, odjechał  z miejsca wypadku. Z psem było dziecko, które podbiegło do miejsca zdarzenia. Jedyną osobą, która zatrzymała się, żeby pomóc zrozpaczonej dziewczynce, była młoda kobieta z rosyjskim akcentem. Dziecko zemdlało na ulicy. Pani, która zatrzymała się, żeby pomóc, przywiozła do nas psa. Z dziewczynką został kolega, który zawiadomił rodzinę dziewczynki.
Mimo szybkiej pomocy, psa nie udało się uratować.
Dziewczynka dotarła do nas w trakcie trwających prób reanimacyjnych. Upadła na kolana  przy swoim piesku. Płacząc złożyła ręce do modlitwy i zaczęła błagać Boga, żeby jej piesek przeżył. Obiecywała, że się zmieni, że zrobi wszystko, żeby tylko darował życie jej przyjacielowi.
Pani, która udzieliła pomocy przywożąc pieska, płakała wraz z dziewczynką w gabinecie i my też przełykałyśmy łzy. Kiedy żegnaliśmy się z Panią, dziękowałyśmy za okazaną wrażliwość i ogromne serce, Pani odpowiedziała ,,A jak można było inaczej?”.
Ta historia strasznie nami wstrząsnęła. Chcieliśmy, aby to co się wydarzyło, dotarło do Pana, który odpiął nie swojego zwierzaka ze smyczy i do sprawcy wypadku.
Dla jednego to może być  tylko potrącone zwierze, dla drugiego będzie to najdroższy przyjaciel, ukochany powiernik, być może jedyna istota do której może się przytulić…

Projekt ” Ja i mój pupil „

Zostaw swój komentarz

Sesja za „kulisami” z najlepszym fotografem na świecie Robertem Żełaniec,

Wszystkim Państwu, którzy zechcieli brać udział w naszej sesji” ja i mój pupil” serdecznie dziękujemy.
To była świetna przygoda. Zdjęcia kolejno ukazywać się będą na naszych stronach i przyniosą….ale to już będzie dla Państwa niespodzianka
Przypominamy, że ostatni dzień sesyjny odbędzie się dla naszych klientów w czwartek 30 sierpnia. Jeżeli ktoś z naszych klientów chciałby dołączy do naszego projektu pilnie zapraszamy do uzgodnienia godziny.

Powrót do góry